"Milczące Bliźniaczki". Jedna zmarła, by druga mogła normalnie żyć

kobietaxl.pl 1 godzina temu

Dwie połówki całości


Świat zna je jako Milczące Bliźniaczki, czyli June i Jennifer Gibbons. Dziewczynki, były córkami karaibskich imigrantów, Glorii i Aubreya Gibbonsów, którzy przybyli z Barbadosu do Wielkiej Brytanii, na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Gloria była gospodynią domową, Aubrey był technikiem w Królewskich Siłach Powietrznych, pracował w różnych bazach wojskowych, gdzie stacjonowali Brytyjczycy. Para doczekała się w sumie pięciorga dzieci, w tym bliźniaczek, które urodziły się w 1963 roku w bazie wojskowej w Jemenie.

Z Azji rodzina przeniosła się najpierw do Afryki, potem do Anglii, a w 1974 roku do Haverfordwest w Walii. W Europie, jako dzieci o ciemnej karnacji, bliźniaczki spotykały się z odrzuceniem. Inne białe dzieci nie chciały się z nimi bawić. Siłą rzeczy malutkie dziewczynki były na siebie skazane i bardzo zżyte, a używany przez nie, zmodyfikowany na sposób dziecięcy, język kreolski bajan oraz angielski, był z wielką trudnością rozumiany przez innych. choćby w rodzinnym domu. Jak po latach wyznała June: „Miałyśmy z siostrą problemy z wymową. Nasi rodzice nie rozumieli ani słowa z tego, co do siebie mówiłyśmy, nikt nie rozumiał – więc przestałyśmy rozmawiać z innymi”.

Lecz nie tylko specyficzny język okazał się barierą w normalnych relacjach z otoczeniem. W placówkach oświatowych dzieci Gibbonsów, znajdowały się na celowniku białych prześladowców. Dziewczynki zaś, zamiast walczyć o akceptację, wycofywały się w swój świat.


Nie z tego świata


To jeszcze bardziej prowokowało prześladowców, nic nie pojmujących z ich języka i ekscentrycznego zachowania. Bliźniaczki doznawały tak traumatycznych przeżyć, iż dyrekcja szkoły była zmuszona zwalniać je wcześniej z zajęć, by uchronić dzieci przed przemocą, gdy wracały do domu. Wtedy izolacja i tajemnicza komunikacja tylko się pogłębiała, więc problemy narastały. Już nikt z zewnątrz nie potrafił do nich dotrzeć, zrozumieć, o czym rozmawiają. Dziewczynkom zalecono terapię logopedyczną, nie pomogła. Były zastraszone i zrażone reakcjami otoczenia, nie chciały pracować nad wymową, bo nie chciały z nikim rozmawiać. Wyjątkiem była najmłodsza siostra Rose. Z nią się dogadywały, choć nie dopuszczały jej zbyt blisko. Minęło kilka lat podczas, których June i Jennifer zamykały się w swoim pokoju, gdzie aranżowały skomplikowane przedstawienia z lalkami. Stworzyły liczne sztuki i fantastyczne historie, naśladując styl opery mydlanej. Wiele ze swoich dzieł czytały na głos, a choćby je nagrywały na kasecie magnetofonowej, były to prezenty dla najmłodszej siostrzyczki Rose. Ona rozumiała ich język.

W szkole prześladowania nie ustawały, brak akceptacji ich inności spowodował całkowitą alienację i odrzucenie przez siostry wrogiego, otaczającego świata zewnętrznego. Stały się dla siebie wystarczające, nie chciały innych kontaktów, choćby matka nie była dopuszczana do ich pokoju, zostawiała posiłki pod drzwiami. W końcu odmówiły czytania i pisania, chociaż przez cały czas pojawiały się w klasie. Dopiero w 1974 roku lekarz, aplikujący uczniom obowiązkowe szczepienia, dostrzegł bierne i niepokojące zachowanie dziewczynek, powiadomił psychologa dziecięcego.


Zrozumieć niezrozumiałe


Ruszyła terapia, ale to nie był znany wcześniej przypadek zaburzenia, liczni specjaliści napotykali na mur obojętnych bliźniaczek. Byli bezradni, one milczały jak zaklęte, więc postanowiono je rozdzielić. Każda trafiła do innej szkoły z internatem. Rozłąka nie wymusiła interakcji z otoczeniem, wręcz przeciwnie. Obie, jakby były połączone telepatycznie, popadły w katatonię. Personel placówek musiał je przenosić, bo się nie poruszały. Całkowicie się wycofały w głąb swoich umysłów. Stały się nadzwyczajnym przypadkiem psychiatrycznym. Lekarze i terapeuci zrozumieli, iż rozłąka tylko pogarsza stan bliźniaczek. Znowu były razem. W 1979 roku dziewczyny dostały pod choinkę pamiętniki i zaczęły pisać. Obudził się w nich ukryty talent, chciały zostać prawdziwymi autorkami książek, zgłosiły się na korespondencyjny kurs kreatywnego pisania. Rozwinęły swoje zdolności, spod ich piór wyszło wiele opowiadań, wierszy i powieści. Akcja ich twórczości toczyła się najczęściej w Stanach Zjednoczonych. Upodobały sobie zwłaszcza słoneczne Malibu w Kalifornii. Bohaterami ich historii byli młodzi mężczyźni i kobiety, uwielbiający życie na krawędzi, często posuwający się do przemocowych zachowań. Pewnie utożsamiały się ze swoimi postaciami, bo w późniejszych latach młodzieńczych bliźniaczki zaczęły sięgać po narkotyki i alkohol. Siostry rozpoczęły rywalizację między sobą. Posuwały się do aktów przemocy, choćby próbowały się pozabijać. Ich relacja stała się destrukcyjna. W 1981 roku poszły dalej, zaczęły dopuszczać się aktów wandalizmu i popełniać różne przestępstwa, kradzieże, podpalenia. W końcu trafiły do psychiatry, a potem do szpitala Broadmoor, placówki psychiatrycznej o zaostrzonym reżimie. Za obciążające dowody uznano zapiski w pamiętnikach. W 1982 roku otrzymały wyrok - bezterminowy areszt. Spędziły tam jedenaście lat. Po latach June była przekonana, iż ten bardzo surowy wyrok spowodowało ich uporczywe milczenie: „Nieletni przestępcy dostają dwa lata. [. . . ] My natomiast spędziłyśmy kilkanaście lat w piekle, bo nie rozmawiałyśmy. [. . . ] Naprawdę straciłyśmy wszelką nadzieję. Napisałam list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Napisałam też do Królowej, prosząc ją o wybaczenie i pomoc w naszym uwolnieniu. Ale tkwiliśmy w pułapce.” – wspominała w wywiadzie dla The New Yorker (4 grudnia 2000 r.).

Bliźniaczki dostawały wysokie dawki leków przeciwpsychotycznych, nie były w stanie się skoncentrować. Wystąpiły skutki uboczne, Jennifer cierpiała na dyskinezę, mimowolne ruchy ciała. W zamknięciu siostry przez cały czas pisały, ale zaczęły stosować szyfr, aby nikt nie dotarł do ich myśli.


Jedna musi odejść


Według dziennikarki i pisarki Marjorie Wallace, z The Sunday Times, która pierwsza opisała historię niezwykłych bliźniaczek, dziewczyny jeszcze w szpitalu zawarły pakt, na mocy którego, jeżeli jedna z nich umrze, druga będzie musiała zacząć mówić i wróci do normalnego życia. Ta specyficzna umowa doprowadziła je do przekonania, iż śmierć musi je rozłączyć. Ponoć, po długiej rozmowie to Jennifer zdecydowała się poświęcić swoje życie dla siostry. Swoje plany udało się jej wdrożyć w życie w marcu 1993 roku. Młode kobiety zostały przeniesione z Broadmoor do kliniki Caswell w walijskim Bridgend. Placówka była mniej restrykcyjna, pacjenci mogli wychodzić na zewnątrz budynku i korzystać z promieni słońca. Mimo, iż warunki życia bliźniaczek uległy zdecydowanej poprawie, nagle stan Jennifer zaczął się gwałtownie pogarszać. Lekarze nie potrafili pomóc, nie mogli zrozumieć co się z nią dzieje. Trafiła do szpitala, gdzie niedługo potem zmarła. Sekcja wykazała przyczynę, ostre zapalenie mięśnia sercowego. W jej organizmie nie znaleziono żadnych śladów narkotyków ani trucizn. Umarła tak, jak zdecydowała. Podczas dochodzenia June wyznała, iż ​​Jennifer zaczęła się dziwnie zachowywać dzień przed ich wyprowadzką z Broadmoor. Siostra zauważyła jej bełkotliwą mowę i stwierdziła, iż ​​umiera. W trakcie jazdy do Caswell Jennifer leżała z otwartymi oczami na jej kolanach, była jak w transie. June też cały czas była w dziwnym stanie. Gdy Jennifer umarła miała powiedzieć: „Wreszcie jestem wolna, wyzwolona, ​​a Jennifer w końcu oddała za mnie życie”. Jennifer spoczęła na cmentarzu St Martin's w Haverfordwest w Pembrokeshire w Walii.


June wróciła do świata realnego, zwolniono ją z aresztu po 13 latach. Uznano ją za zdrową psychicznie. Udzieliła wielu wywiadów mediom, wiodła spokojne życie w pobliżu domu rodziców w zachodniej Walii. Ludzie ją zaakceptowali. Wydała, napisaną w wieku 17 lat książkę, pod tytułem „The Pepsi-Cola Addict”. Bohaterka, jest uczennicą liceum, która zostaje uwiedziona przez nauczyciela, a następnie trafia do zakładu poprawczego, gdzie strażnik próbuje ją wykorzystać. Książka to na razie jedyna jej powieść. Ponoć szykuje coś nowego, to słuchowisko radiowe pt. „Postman and Postwoman” oraz publikację kilku opowiadań. June Gibbons uważana jest za pisarkę outsiderską.

W tym roku miała ukazać się pośmiertna książka Jennifer pt. „Discomania”, nakładem Strange Attractor Press.

Na podstawie książki Marjorie Wallace pt. „ The Silent Twins”, postał w 2022 roku film Agnieszki Smoczyńskiej „The Silent Hill”.


Źródła:


https://www.bbc.com/news/uk-wales-67716241


https://en.wikipedia.org/wiki/June_and_Jennifer_Gibbons


https://allthatsinteresting.com/june-jennifer-gibbons


https://www.npr.org/2015/05/08/405191622/the-silent-twins


https://www.newyorker.com/magazine/2000/12/04/we-two-made-one


https://www.youtube.com/embed/N6rqqx9eCr0

Idź do oryginalnego materiału