Kultowy serial mógł nazywać się inaczej. Wskazówka została w piosence

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Dziś ten tytuł brzmi tak naturalnie, iż trudno sobie wyobrazić, by serial mógł nazywać się inaczej. A jednak: zanim "Świat według Kiepskich” stał się kultowym szyldem Polsatu, projekt funkcjonował pod inną nazwą.



Tytuł roboczy, który przetrwał w piosence


W fazie koncepcyjnej projekt miał roboczą nazwę "Kiepskich świat". Ślad tego pomysłu przetrwał w tekście czołówkowej piosenki, gdzie refren wyraźnie gra właśnie tym sformułowaniem ("To jest właśnie Kiepskich świat..."). Zanim markę "Świat według Kiepskich" dopięto na ostatni guzik, twórcy przez pewien czas myśleli o sitcomie jako o "Kiepskim świecie", a muzyczny podpis tamtej epoki po prostu pozostał.

Dlaczego zmieniono tytuł?


Klucz do finałowej nazwy był prosty: stacja potrzebowała czytelnego skojarzenia. W latach 90. w Polsce ogromnie popularny był amerykański sitcom "Married... with Children", znany u nas jako "Świat według Bundych". Konstrukcja "Świat według..." działała jak obietnica: będzie rodzina, satyra i codzienność obrócona w farsę.Reklama


Nieprzypadkowo "Świat według Kiepskich" brzmiał jak bezpośrednia polska odpowiedź. Sam tytuł podpowiadał, iż widzowie obejrzą serial o rodzinie i jej metodzie na życie - bez upiększeń i aspiracyjnego lukru.
Druga część tytułu jest równie znacząca. "Kiepski" w języku polskim oznacza kogoś marnego, słabego, byle jakiego. W nazwisku bohaterów zawarto więc natychmiastowy żart i trafną diagnozę: to nie będzie opowieść o sukcesie i klasie średniej, ale o ludziach, którym nie idzie - czy to przez zły los, własne decyzje, lenistwo, czy "genialne" kombinatorstwo.
To idealnie pasowało do epoki. Końcówka lat 90. to czas, gdy transformacja gospodarcza ustawiła nowe reguły gry, w których wielu Polaków wciąż próbowało się odnaleźć. W takim kontekście nazwisko "Kiepski" działało jak szyld na klatce schodowej: tu nie będzie idealnie, ale będzie znajomo i zabawnie.

"Świat według...", czyli nie reportaż, a perspektywa



"Świat według Kiepskich" to tytułowa obietnica, iż oglądamy rzeczywistość przefiltrowaną przez bohaterów. To nie serial, który udaje obiektywną kronikę społeczną, ale świat, w którym logika Ferdka - cwaniacka, wygodnicka, czasem dziecinnie naiwna - próbuje wygrać z realiami. I prawie zawsze przegrywa w sposób, który bawi, ale zostawia też charakterystyczną nutę: "przecież ja znam takich ludzi".
Nie chodzi o to, iż Kiepscy mają rację, tylko iż tak postrzegają rzeczywistość. To pozwala twórcom na groteskę i przesadę, a jednocześnie pozwala dotykać tematów, które w innym gatunku byłyby ciężkie: biedy, bezrobocia, kompleksów czy codziennej frustracji.

Big Cyc i tytuł jako część żartu


Piosenka zespołu Big Cyc jest muzycznym logo serialu - i to ona niesie w sobie pamiątkę po roboczej nazwie. choćby jeżeli finalnie zwyciężyło "Świat według Kiepskich", to "Kiepskich świat" pozostał w refrenie jak mrugnięcie okiem. Dzięki temu tytuł ma dwie warstwy: oficjalną, marketingową oraz tę bardziej podwórkową.
"Świat według Kiepskich" powstał na styku trzech impulsów: strategii stacji (nawiązanie do "Świata według Bundych"), językowego żartu (Kiepscy jako rodzina "kiepska" z definicji) oraz ambicji satyrycznej. I to właśnie sprawia, iż ten tytuł działa do dziś.
Idź do oryginalnego materiału