Tragedia rozegrała się w niedzielę na Dominikanie. Prywatny odrzutowiec Gulfstream G200 rozbił się podczas próby awaryjnego lądowania na lotnisku La Romana International Airport. Na pokładzie znajdowali się tylko dwaj członkowie załogi – obaj zginęli na miejscu.
Co dokładnie wydarzyło się na lotnisku?
Maszyna wystartowała z La Romana i niedługo po oderwaniu od pasa zgłosiła problemy techniczne. Załoga natychmiast podjęła decyzję o powrocie. Podczas podejścia do lądowania na pasie 29 odrzutowiec zjechał z nawierzchni, wpadł na otwarte pole i stanął w płomieniach. Pożar strawił cały samolot. Ofiarami tragedii są Erik Javier Diago oraz Ruddy Ghazal. Obaj piloci pochodzili ze Stanów Zjednoczonych. Samolot nie przewoził żadnych pasażerów, na pokładzie znajdowała się wyłącznie załoga.
Nagrania z miejsca katastrofy odrzutowca
W internecie pojawiły się nagrania ukazujące dramatyczne chwile. Maszyna podczas lądowania zaczęła podskakiwać na polu, po czym rozpadła się i eksplodowała. Widzowie na ziemi byli świadkami całego zdarzenia.
Ongoing – a private Gulfstream crashed attempting an emergency landing at La Romana International Airport, in the Dominican Republic. Two crew are confirmed dead.
"Two crew members died this Sunday when a private executive aircraft crashed while attempting an emergency landing…
Amerykański samolot, zarejestrowany na firmę z branży lotów biznesowych, miał na pokładzie dwóch członków załogi: pilota i drugiego pilota. Nie zgłoszono obecności pasażerów. Odrzutowiec, zarejestrowany w USA, wykonywał lot do Austin w Teksasie. Maszyna należała do firmy zajmującej się lotami biznesowymi. Przyczyny awarii bada w tej chwili Dominikański Instytut Lotnictwa Cywilnego.
Źródło: X













