HOŁDYS / WAGLEWSKI / KARIMSKI ORCHESTRA – I Ching Plus
Bielskie Centrum Kultury, 28 listopada 2025
W piątkowy wieczór (28 listopada) sala Bielskiego Centrum Kultury wypełniła się niemal po brzegi – publiczność przyszła, by uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu: premierowym w Bielsko-Białej koncercie „I Ching Plus”. Na scenie spotkali się muzyczni giganci – Zbigniew Hołdys i Wojciech Waglewski – a towarzyszyła im wielobarwna Karimski Orchestra pod dyrekcją basisty Voo Voo, Karima Martusewicza.
Nowe życie dla klasyki
„I Ching” – legendarna płyta sprzed czterech dekad – zyskała nowe, orkiestrowe wcielenie. Aranżacje Martusewicza, łączące rockową surowość z symfoniczną głębią, dały słuchaczom szansę usłyszeć dobrze znane utwory w całkowicie nowej odsłonie. W programie znalazły się zarówno kawałki z „I Ching”, jak i z płyty „Świnie” zespołu MWN
H, a także delikatne nawiązania do solowej twórczości Hołdysa i Waglewskiego – co uczyniło koncert emocjonalnie bogatym i zaskakującym.
Scena i energia – koncert, który porwał
Od pierwszych dźwięków dało się wyczuć, iż to nie będzie zwykły rockowy wieczór. Orkiestra, złożona z kilkunastu doświadczonych muzyków, wypełniła salę pełnym, przestrzennym brzmieniem. Instrumentalne aranżacje – momentami subtelne, momentami monumentalne – podkreślały szeroką paletę emocji, jaką niesie ten repertuar.
Hołdys i Waglewski, choć obaj od lat obecni na polskiej scenie, zabrzmieli z nową świeżością. Waglewski zachwycał charakterystyczną charyzmą, a Hołdys – głosem i doświadczeniem scenicznego rzemiosła. Wraz z orkiestrą stworzyli klimat, w którym nostalgia spotkała się z nowoczesnością.
Publiczność reagowała żywiołowo – były brawa, uśmiechy, a w ostat
nich momentach – owacje na stojąco. W komentarzach na Facebooku pojawiły się opinie: „koncert był świetny”, „rewelacja”, „wspominkowa impreza” – i trudno się dziwić.
Dlaczego to ważne
„I Ching Plus” to więcej niż nostalgiczny hołd dla dawnych czasów. To próba reinterpretacji klasyki w duchu współczesności – z szacunkiem dla oryginału, a jednocześnie z odwagą do eksperymentu. Dzięki temu projektowi Hołdys i Waglewski pokazali, iż ich muzyka przez cały czas żyje, ma w sobie potencjał, by poruszać nowe pokolenia.
Dla Bielska-Białej to też dowód, iż regionalne sceny mają
siłę przyciągać wielkie nazwiska i oferować publiczności wydarzenia na wysokim poziomie. I Ching Plus okazał się idealnym przykładem takiego koncertu – zarówno pod względem artystycznym, jak i emocjonalnym.
Podsumowanie
Wczorajszy koncert w BCK to jedno z tych wydarzeń, które zostaje z publicznością na długo – nie tylko w pamięci, ale i w sercu. „I Ching Plus” to piękny most łączący przeszłość z teraźniejszością, a jego realizacja udowodniła, iż muzyczne legendy potrafią jeszcze zaskakiwać.
Jeśli ktoś waha się, czy pójść na kolejne odsłony trasy – warto. To nie tylko nostalgiczna podróż w czasie, ale przede wszystkim żywa, dynamiczna opowieść o rocku, który wciąż ma wiele do powiedzenia.
Maciej Kanik
















