Świat polskiej muzyki żegna wybitnego artystę. Helmut Nadolski, mistrz kontrabasu i bliski współpracownik Czesława Niemena, zmarł 8 czerwca w Bremie. Miał 83 lata.
Informację o śmierci muzyka przekazał Paweł Brodowski. Nadolski od ponad czterech dekad mieszkał za granicą, a w ostatnich latach zmagał się z demencją. Choć choroba odebrała mu siły, jego muzyczne dziedzictwo pozostaje nienaruszone.
Współpraca z Czesławem Niemenem
Artysta zaczynał w latach 50. w Gdańsku i Sopocie. Już wtedy wyróżniał się buntowniczym podejściem do jazzu. Zamiast trzymać się tradycyjnych schematów, eksperymentował i prowokował. gwałtownie stał się jedną z najciekawszych postaci lokalnej bohemy. Najważniejszym rozdziałem kariery Nadolskiego była przyjaźń i kooperacja z Czesławem Niemenem. Obaj znali się od wczesnej młodości. Razem tworzyli w Grupie Niemen, nagrywając przełomowe płyty, takie jak „Strange Is This World” czy podwójny album „Marionetki”. Niemen wielokrotnie podkreślał, jak bardzo ceni oryginalny styl gry basisty.
Indywidualna droga artysty
Nadolski nie ograniczał się do jednej sceny. Komponował muzykę filmową i teatralną, zawsze podążając własną ścieżką. W 2012 roku otrzymał Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Jego kontrabas rzadko pozostawał w cieniu, potrafił przejąć rolę solisty pełnego emocji. Helmut Nadolski pozostawił po sobie bogatą dyskografię i wspomnienia jako artysta, który nigdy nie szedł na kompromisy. Jego muzyka przez cały czas inspiruje kolejne pokolenia.
Źródło: Facebook / Canva










