Helen Mirren, którą niedługo będziemy mogli oglądać w serialu Guya Ritchiego "MobLand", wyznała, że nie przepada za serią filmów o Bondzie. Co ciekawe, w "MobLand" gra u boku byłego agenta 007 Pierce'a Brosnana. Co jej więc przeszkadza w tych filmach? Helen Mirren: "James Bond to nie moja rzecz"
Wyrażając brak sympatii do postaci
Bonda,
Mirren jednocześnie bardzo mocno podkreśliła, jak lubi i ceni samego
Brosnana:
Muszę powiedzieć, że nigdy nie była wielką fanką (Bonda – przyp. red.). Ale jestem wielką admiratorką Pierce'a Brosnana. Ogromną fanką. Tak że aż: o mój boże. To oczywiste, że jest przepiękny i w ogóle, i jest wspaniały w "MobLand", ale jest też jedną z najsympatyczniejszych osób, a praca z nim to sama przyjemność. I Daniel Craig, którego poznałam, też jest cudownym, pięknym człowiekiem.
Getty Images © Samir Hussein Mimo sympatii do aktorów grających Bondów,
Mirren uważa, że agent 007 to postać oparta na seksistowskim wyobrażeniu o męskości:
Nigdy nie lubiłam Jamesa Bonda. Nigdy nie podobały mi się kobiety w Jamesie Bondzie. Cała koncepcja Jamesa Bonda jest przesiąknięta głębokim seksizmem i to na tym fundamencie powstała. Mirren dodała też, że jednocześnie, nie uważa, by w przyszłości
Bonda powinna zagrać kobieta. Ale jej zdaniem w kinie powinno się opowiadać więcej o kobietach, które pracowały w Secret Service. Albo o odważnych działaczkach we francuskim ruchu oporu.
Kobiety zawsze były ważną i niesamowicie istotną częścią Secret Service. I były bardzo odważne. Wystarczy posłuchać o kobietach z francuskiego ruchu oporu. Były niesamowicie, niewiarygodnie odważne. Więc opowiedziałabym prawdziwe historie o niezwykłych kobietach, które pracowały w tym świecie.
Niedawno ogłoszono, że seria o
Jamesie Bondzie trafiła w ręce nowych producentów. Zostali nimi
Amy Pascal i
David Heyman, którzy pracują dla studia Amazon. Ogłoszono już nawet listę 10 faworytów do zagrania nowego agenta 007. Ich nazwiska znajdziecie
TUTAJ: Kto zostanie nowym Jamesem Bondem? Oto 10 kandydatów Projekt znany był wcześniej pod tytułem "The Donovans" i miał być brytyjskim spin-offem serialu stacji Showtime "
Ray Donovan" z
Lievem Schreiberem w roli głównej. Ostatecznie "
MobLand" stał się osobną produkcją niepowiązaną ze światem "Raya Donovana".
Choć to bohaterowie
Pierce'a Brosnana i
Toma Hardy'ego wydają się tu najbardziej brutalnymi postaciami, to tak naprawdę grająca żonę bossa
Helen Mirren będzie w "
MobLand" odgrywała znacząca rolę, jako ta, która pociąga za sznurki.