Caroline Derpienski zdobyła popularność dzięki swojemu wystawnemu stylowi życia, którym chętnie chwali się w mediach społecznościowych. Celebrytka osiedliła się w słonecznym Miami, gdzie towarzyszy jej partner, którego nazywa "miliardem Dżakiem". Ona sama w swoich wypowiedziach nie stroni od kontrowersji i zdarza jej się w mocno przerysowany sposób pokazywać codzienność pełną przepychu.
Od czasu do czasu Caroline Derpienski odzywa się do fanów w nieco bardziej poważnych kwestiach. Ostatnio celebrytka pokazała się na Instagramie w bikini, eksponując swoją sylwetkę, a uwagę fanów zwrócił jej mały biust. Ona w odpowiedzi wypowiedziała się na temat samoakceptacji i pokazała własne niedoskonałości na ciele.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Caroline Derpienski pokazała rozstępy
Caroline Derpienski na Instagramie zazwyczaj prezentuje się w mocno wyretuszowanej wersji. Jej fanki bardzo doceniły to, że tym razem zdecydowała się pokazać swoją sylwetkę bez filtrów, a dodatkowo zachwalała naturalny biust. Na InstaStories wytłumaczyła im, że już jakiś czas temu w pełni zaakceptowała siebie i nie rozumie kobiet, które zmieniają swój wygląd, aby przypodobać się mężczyznom.
Jeżeli komuś nie odpowiada mój naturalny wygląd, bo nie oszukujmy się - poza social mediami jak jesteś z facetem, to zmywasz makijaż, jesteś w piżamie, bez push-upów. Jesteś sobą i jeśli komuś to nieodpowiada - niech spada. (...) W 2025 roku do ludzi dotarło, że okej - można robić przedziwne fryzury czy makijaże na specjalne wyjścia, ale na co dzień warto dać skórze odpocząć i zaakceptować swoją naturalną stronę, takimi, jakimi jesteśmy - stwierdziła Caroline Derpienski.
Na kolejnych kafelkach Derpienski pokazała swoje rozstępy, które uważa za bardzo urocze oraz fałdki na brzuchu. W ten sposób chciała przypomnieć, że żadne ciało nie jest idealne.
Kobietki, chcę wam tylko pokazać, że rozstępy są mega seksi. Nie ma co się przejmować, nawet w modelingu mają wywalone. Ja mam je między udami i to jest spoko - dodał.