Quentin Tarantino porzuca film "The Movie Critic". Jednak nakręci coś innego

Wybór ostatniego filmu nie jest łatwy.

Quentin Tarantino porzuca film "The Movie Critic". Jednak nakręci coś innego

Już od dawna wiadomo, że Quentin Tarantino ma zakończyć swoją reżyserską przygodę na dziesiątym filmie. Ponad rok temu pojawił się tytuł i zarys fabuły ostatniego dzieła tej hollywoodzkiej legendy.

Tymczasem, zupełnie niespodziewanie, serwis Deadline podzielił się bardzo ważnym ogłoszeniem. Quentin Tarantino postanowił zrezygnować z nakręcenia filmu o roboczym tytule The Movie Critic. Mimo iż zebrano już część obsady, a zdjęcia miały wystartować lada moment. Ba! Wyznaczono nawet przybliżony termin premiery (2025 rok).

"The Movie Critic opowiada o gościu, który żył naprawdę, ale nie był zbyt sławny. Pisał recenzje do magazynu porno. Cała reszta nie nadawała się do czytania, ale dział porno miał kolumnę z filmami, która była naprawdę interesująca. Pisał o mainstreamowych produkcjach, ale nie był zbyt znanym krytykiem. Wydaje mi się natomiast, że był bardzo dobry w tym co robił. Był cyniczny do szpiku kości. Jego recenzje stanowiły połączenie wczesnego Howarda Sterna i czegoś czym byłby Travis Bickle, gdyby zajmował się pisaniem o filmach. Pomyślcie o pamiętniczku Travisa.

Ten krytyk z działu porno był bardzo zabawny. Był przy tym niesamowicie wulgarny. Przeklinał i rzucał rasistowskie teksty. Ale był niezwykle zabawny. I chamski, jak to tylko możliwe. Pisał jakby miał 55 lat, a w rzeczywistości dobijał do wczesnej 30-stki. Zmarł w później 30-stce. Ta sprawa nie jest jasna, ale dotarłem do informacji, które sugerują, że załatwił go alkoholizm" - tak swój porzucony film opisał jakiś czas temu sam reżyser.

Niedawno pojawiły się doniesienia, wskazujące, że w obsadzie tego projektu miał wystąpić Brad Pitt. Na ten moment nie wiadomo, jak dalej potoczy się współpraca tego aktora i Tarantino.

Wygląda na to, że wybór finałowego filmu nie jest prostą kwestią. Twórca takich hitów jak Pulp Fiction, Kill Bill czy Bękarty Wojny prawdopodobnie zajmie się stworzeniem innej produkcji. Możliwe jednak, że Tarantino zmieni zdanie. Swego czasu ten znany reżyser porzucił pomysł wypuszczenia Nienawistnej ósemki, kiedy przedpremierowo wyciekł fragment scenariusza. Ostatecznie film ten ujrzał światło dzienne i zgarnął Oscara za najlepszy podkład muzyczny.

Kiedy tylko pojawią się nowe informacje na temat kolejnego projektu Quentina Tarantino, od razu je wam przekażemy. Kto wie, może jednak dostaniemy trzecią część Kill Billa?


Za jakość i rzetelność powyższej treści ręczy Wojtini

W tym artykule
Zobacz również
Komentarze