Z drugiej strony brak przebojowości oznacza też brak umiejętności pisania zwięzłej muzyki. I o ile ich pierwszy album jeszcze idzie wysłuchać to na drugim nagrali sporo ponad 70 minut muzyki. Wiadomo iż w doomie albumu są długie ale przywilej pisania ponad godzinnego albumu mają u mnie tylko nieliczne kapele(Esoteric, Evoken czy chociażby Ataraxie). Klęska urodzaju twórczego albo raczej jej urojenie na zasadzie - każdy riff i pomysł który mam musi zostać ostatecznie zmaterializowany pokonała już wiele zespołów.
Tak więc lubię, ale raz na 10 lat, bo zbyt długie na granie które nie jest wybitne. 7/10 to mój maks co mogą dostać. Z Łotwy wolę Frailty, które cierpiało na tę samo chorobę, ale było trochę bardziej przystępne.
Statystyki: autor: pp3088 — 47 min. temu









