Chciał pokazać, iż jego program odchudzania działa. Trener fitness zmarł w trakcie niebezpiecznego eksperymentu

gazeta.pl 4 godzin temu
Popularny trener fitness nie żyje. Dmitrij Nujanzin zmarł w trakcie ekstremalnego eksperymentu, który miał udowodnić skuteczność autorskiego programu odchudzającego. Influencer miał 30 lat.
Pomysł Dmitrija Nujanzina od początku wydawał się bardzo ryzykowny. Mężczyzna, chcąc udowodnić skuteczność swojego programu odchudzającego, postanowił w szybkim czasie znacznie przytyć, by potem w równie szybkim tempie schudnąć. Eksperyment, który śledziło mnóstwo osób, zakończył się prawdziwą tragedią.


REKLAMA


Zobacz wideo Osi Ugonoh o sylwetce modelki. Jasne zdanie o głodówkach!


Popularny trener fitness nie żyje
By przytyć, Dmitrij Nujanzin z Orenburga zjadał dziennie ponad dziesięć tysięcy kalorii. W sieci na bieżąco dokumentował proces gwałtownego przybierania na wadze. 30-latek spożywał głównie tłuszcze i cukry. - Na śniadanie jem talerz wypieków i pół ciasta. Na lunch zwykle 800 gramów pierogów z majonezem. W ciągu dnia mogę podjadać chipsy, a na kolację mam burgera i dwie małe pizze - opowiadał w jednym ze swoich filmów. W połowie listopada twierdził, iż przytył 13 kg w ciągu miesiąca. Planował przybrać na wadzę ponad 25 kg. - Robię to, aby pokazać, iż człowiek może odnieść sukces w walce z nadwagą, jeżeli stosuje odpowiednie metody - przekonywał, reklamując jednocześnie swój kurs. Jak poinformował "Daily Mail", 30-latek dzień przed śmiercią miał odwołać sesje treningowe, ponieważ źle się czuł i planował wizytę u lekarza. Z doniesień wynika, iż w nocy doznał zatrzymania akcji serca we śnie.


Internauci wstrząśnięci śmiercią trenera fitness. "Nie mogę w to uwierzyć"
Dmitrij Nujanzin ukończył Orenburską Szkołę Rezerwy Olimpijskiej i Narodowy Uniwersytet Fitness w Petersburgu. Na Instagramie obserwowało go ponad 43 tys. internautów. Wiele osób polegało na jego doświadczeniu i wykształceniu. Niektórzy nie mogą uwierzyć, iż zdecydował się na tak ekstremalny eksperyment. "To straszne. Od początku obawiałam się tego eksperymentu. Nie mogę tego pojąć", "Dima był naprawdę najlepszy w tym, co robił. Na trening chodziło się do niego nie tylko dla pięknego ciała, ale i dla dobrego nastroju. Zawsze żartował, dodawał energii na cały dzień. Dzisiaj chciałam się umówić po urlopie, a tu coś takiego. Zawsze miło było patrzeć na jego sukces. Co za niesamowita strata" - pisali jego fani. Przypominamy, iż wszelkiego rodzaju diety należy konsultować z ekspertami - lekarzami lub dietetykami.
Idź do oryginalnego materiału