AI na Oscarach? McConaughey i Chalamet przestrzegają

filmweb.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: plakat


Matthew McConaughey i Timothée Chalamet przestrzegają młode pokolenie przed inwazją sztucznej inteligencji na branżę rozrywkową. Podczas spotkania ze studentami na Uniwersytecie Teksańskim w Austin aktorzy, którzy przed laty wystąpili razem w "Interstellar", zabrali głos w sprawie zagrożeń, jakie niesie AI dla ich zawodu.

TRWA ANKIETA OSCAROWA! GŁOSY MOŻECIE ODDAWAĆ, KLIKAJĄC TUTAJ

McConaughey i Chalamet o sztucznej inteligencji



Getty Images © George Pimentel


To nadciąga. To już tu jest. Nie zaprzeczajcie temu. Nie wystarczy siedzieć z boku i oburzać się moralnie, iż tak być nie może. To nic nie da, powiedział Matthew McConaughey. Da się na tym zarobić zbyt dużo pieniędzy, to jest zbyt produktywne. Powiem więc: przejmij własność nad sobą, swoim głosem, podobizną itp. Zarejestruj znak towarowy. Zrób, co możesz, żeby nikt cię nie ukradł, kiedy przyjdzie co do czego.

McConaughey kontynuował, zwracając się do Chalameta: Ktoś może do ciebie przyjść i powiedzieć: "Timothée, chciałbym, żebyś był na moich 50. urodzinach, które realizowane są za pięć miesięcy na Bahamach. Wiem, iż nie możesz pojawić się we własnej osobie, więc chcę żebyś połączył się z nami jako Wielki Marty". Będą mogli to zrobić, ale będą musieli spytać się ciebie o pozwolenie, bo w przeciwnym wypadku naruszą twoje prawa. A ty będziesz mógł być swoim własnym agentem i powiesz: "Tak, ale za taką kwotę" albo "Nie".

McConaughey poruszył też wątek Oscarów: Bez dwóch zdań przeniknie to do naszej kategorii. A może pojawi się nowa kategoria? Czy za pięć lat będziemy mieli "Najlepszy film AI"? "Najlepszego aktora AI"? Możliwe. Myślę, iż może do tego dojść. Sztuczna inteligencja będzie niezauważalna. Stanie się tak dobra, iż nie zauważymy różnicy. To jedno z wielkich pytań współczesności: pytanie o rzeczywistość. Jest bardziej płynna niż kiedykolwiek – w bardzo ekscytujący sposób. Ale również przerażający. Przygotujcie się na to.

Chalamet zwrócił się do publiczności: Czuję element fatalizmu. To będzie zależało od waszego pokolenia i do pewnego stopnia od mojego, żeby zdecydować, jak wdrożyć AI w sposób etyczny. A może pozbyć się go? Fatalista we mnie mówi, iż to nadchodzi. Ale marzyciel we mnie mówi: "Hej, jeżeli to pozwoli jakiemuś 19-latki stworzyć coś, czego w inny sposób nie mógłby zrobić, bo na jego drodze stoi zbyt wiele przeszkód i strażników, to dobrze". Ale koniec końców, to nie do mnie należy ocena.

Chalamet nawiązał też do ostatniego strajku aktorów: To było trudne w ostatnich negocjacjach Gildii Aktorów ze studiami, którym przewodziła Fran Drescher. Nie udało jej się uzyskać zabezpieczenia dla aktorów, na którym jej zależało. Trudno jest argumentować przeciwko AI. To tak jakby aktorzy z ery niemego kina powiedzieli: "nie, dźwięk jest do dupy, nie robimy tego". Albo kiedy czarno-białe filmy ustąpiły kolorowym. "Nie, kolor jest bez sensu". Taką linię obrony przyjęłyby studia.

MOVIE SIĘ: Dyskutujemy o filmie "Wielki Marty"




Idź do oryginalnego materiału